|
niedziela, 31 grudnia 2006 17:13 |
Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.
Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.
Łk 2, 16-21
Napełniona przeto wiedzą Bożą została porwana z samej siebie jak wody morza, które występują z brzegów, i gdy umysł został uniesiony ku górze, pogrąża się w najwyższej kontemplacji. Dziwi się, że ona, Dziewica, jest wzięta za matkę, i pełna radości zdumiewa się, że została Matą Boga. Rozumie, że w niej wypełniły się obietnice patriarchów, przepowiednie proroków i pragnienia dawnych ojców, którzy głosili, że Chrystus narodzi się z Dziewicy, i całym sercem wyglądali Jego narodzenia. Widzi poleconego sobie Syna Bożego i cieszy się widząc, że powierzono jej Zbawienie świata. Słyszy, jak mówi do niej Pan Bóg: Ja cię wybrałem spośród wszystkich stworzeń i pobłogosławiłem cię pomiędzy wszystkimi kobietami. Oto poleciłem ci Syna mojego, powierzyłem tobie mojego Jednorodzonego. Nie lękaj się karmić mlekiem Tego, którego zrodziłaś, i wychowywać Tego, którego porodziłaś. Poznaj nie tylko Pana, lecz i Syna. Jest to Syn mój, ale także twój Syn: Mój przez swoja boskość, twój przez przyjęte człowieczeństwo. Z jaką czułością i staraniem, z jaka pokora i czcią, z jaka miłością i oddaniem to wypełniła, jest rzeczą nieznaną dla ludzi.
Św. Amadeusz z Lozanny ( zmarły 1159)
|