|
Wpisany przez Sławomir Sowiński
|
|
wtorek, 26 września 2006 08:17 |
Objawienie siebie na weselu w Kanie.

Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzeki do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą!» I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu!» Oni zaś zanieśli.
(J 2, 2-8)
W owym czasie odbywały się gody małżeńskie w Kanie, małym miasteczku niedaleko Nazaretu. Była tam matka Jezusowa. Również Pan Jezus i uczniowie jego byli na gody zaproszeni. W czasie uczty weselnej zabrakło wina. Spostrzegła to matka Pana Jezusa i rzekła "Synu; wina nie mają." Jezus odpowiedział: ..Moja godzina jeszcze nie nadeszła."
Rzekła tedy Maryja sługom: "Co Jezus wam powie, to czyńcie!" Było tam sześć stągwi kamiennych do wody, a w każdej z nich pomieścić się mogło od dwu do trzech wiader wody. Po chwili rzekł Jezus sługom: "Napełnijcie te stągwie wodą." I napełnili je pod sam wierzch. Wówczas rzekł Jezus: "Czerpajcie teraz i zanieście staroście weselnemu." I zanieśli.
Gdy starosta weselny skosztował, przekonał się, iż było to znakomite wino.
Był to pierwszy cud, jaki uczynił Jezus. W ten sposób objawił Jezus swoją moc i chwałę. A uczniowie uwierzyli, iż Jezus jest przyobiecanym Mesjaszem.
|