|
"Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody" (Mk 9,41).
W Ewangelii często Jezus zachęca nas do dawania: do dawania biednym[1], do dania pożyczki temu, kto o nią prosi[2]; do nakarmienia tego, kto jest głodny[3], do podarowania płaszcza temu, kto prosi o szatę[4]; do dawania darmo[5]...
On sam dawał jako pierwszy: zdrowie chorym, przebaczenie grzesznikom, życie nam wszystkim[6].
Jezus wymaga szczodrości w miejsce egoistycznego instynktu zagarniania dla siebie; poświęcenia uwagi drugiemu zamiast koncentrowania się na własnych potrzebach; kultury dawania w miejsce kultury posiadania.
Nieważne jest to, czy możemy dać dużo, czy niewiele. Ważne jest to „jak" dajemy, ile miłości wkładamy nawet w najmniejszy gest wobec drugiego. Niekiedy wystarczy dać mu kubek „świeżej" wody[7], jak napisane jest w Ewangelii według św. Mateusza. W kraju tak gorącym i cierpiącym suszę jak Palestyna jest to podarunek szczególnie pożądany i konieczny.
Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
Kubek wody, gest prosty a zarazem wielki w oczach Boga, jeśli jest podany w Jego imię, to znaczy z miłości.
Miłość może mieć różne odcienie i stosownie do sytuacji potrafi znaleźć odpowiedni sposób wyrażenia się.
Miłość jest uważna, bo zapomina o sobie.
Miłość jest troskliwa i usłużna, bo dostrzegając potrzebę drugiego, dwoi się i troi, by jej zaradzić.
Miłość jest najważniejsza, bo potrafi podejść do bliźniego chociażby tylko po to, by go wysłuchać, by mu służyć, by być do jego dyspozycji.
Czasami, kiedy przebywamy z jakąś osobą, zwłaszcza cierpiącą, wydaje nam się, że udzielamy jej wielkiej pomocy naszymi radami, być może nie zawsze stosownymi, albo zabawiając ją naszym gadulstwem..., tymczasem to może ją nudzić lub być dla niej uciążliwe.
A najważniejsze przecież jest to, by starać się „być" miłością wobec każdego! To jest prosta droga, aby wejść do jego serca i je pocieszyć.
Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
Słowo życia tego miesiąca niech nam pomoże w odkrywaniu na nowo wartości każdego naszego działania: od prac domowych, na polach i w biurze po załatwianie spraw urzędowych, wypełnianie obowiązków szkolnych, jak też w zaangażowaniu na polu społecznym, politycznym czy religijnym. Wszystko to może się przekształcić w służbę bardzo staranną i uczynną.
Miłość wyostrzy nasze spojrzenie, abyśmy dostrzegali, czego potrzebują inni oraz jak tym potrzebom zaradzić w sposób twórczy i szczodry.
A jakie owoce? Dary będą krążyć, bo miłość przywołuje miłość. Radość się zwielokrotni, gdyż „więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu"[8].
Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
Pamiętam, jak w czasie drugiej wojny światowej, w naszym mieście Trydencie, w niektórych dzielnicach żyły rodziny bardzo biedne. Poszłyśmy do nich, aby podzielić się z nimi tym, co miałyśmy. Chciałyśmy podnieść ich poziom życia przynajmniej do tego stopnia, aby wszyscy mogli osiągnąć pewną równość.
Pomysł, choć tak prosty, jednak w rezultacie przyniósł niespodziewane owoce: artykuły spożywcze, ubrania, lekarstwa zaczęły krążyć z niebywałą obfitością... W ten sposób wśród nas zrodziło się przekonanie, że w Ewangelii przeżytej znajduje się odpowiedź na każdy problem osobisty i społeczny.
To nie była utopia. Dzisiaj setki przedsiębiorstw włączyło się w projekt „ekonomii komunii". Cała działalność przedsiębiorstw ukierunkowana jest na kulturę dawania, zaś zyski przeznaczone są na cele społeczne, m.in. na pomoc osobom w trudnych sytuacjach, na tworzenie nowych miejsc pracy i na wsparcie w nagłych potrzebach.
Ponieważ potrzebujących jest wielu, a zyski z tych przedsiębiorstw nie mogą zaradzić wszystkim niedostatkom, wielu z nas od 1994 roku każdego miesiąca przeznacza dla biednych małe sumy pieniężne.
Obecnie pomagamy siedmiu tysiącom osób w 55 krajach.
Niezliczone są świadectwa o takich „kubkach wody" otrzymanych i podarowanych w tym współzawodnictwie szczodrobliwości. Jedno z nich pochodzi z Filipin: „Mieliśmy mały sklep mięsny, który upadł w wyniku epidemii wśród zwierząt. Musieliśmy się zadłużyć i już nie wiedzieliśmy, co dalej robić, jak sobie poradzić. Dzięki waszej regularnej pomocy mieliśmy każdego dnia coś do jedzenia. Wkrótce zrozumiałam, że ja również powinnam pomóc komuś, kto był bardziej potrzebujący ode mnie. Pewna sąsiadka była chora, wiele cierpiała i potrzebowała pomocy także materialnej. Pomagałam jej aż do momentu odejścia do nieba i zdecydowałam się wspomagać materialnie jej piątego syna, bo jego ojciec, będąc znacznie uboższy niż my, nie mógł mu pomóc".
Chiara Lubich
[1] Por. Mk 10,21.
[2] Por. Mt 5,42.
[3] Por. Mk 6,37.
[4] Por. Mt 5,40.
[5] Por. Mt 10,8.
[6] Por. Mk 10,45.
[7] Por. Mt 10,42.
[8] Dz 20,35.
|