|
Dla człowieka wierzącego choroba jest nie tylko cierpieniem fizycznym: ma również wymiar religijny. Doświadczenie bólu, cierpienia, zinterpretowane w świetle wiary, mogą odsłonić swój sens, swoje znaczenie. Sakrament namaszczenia nie jest uzdrawiającym lekarstwem, ale umocnieniem, by chory mógł przeżyć swój stan po chrześcijańsku. Sakrament Namaszczenia Chorych, udziela choremu łaski Ducha Świętego. Łaska ta wspiera całego człowieka, budzi ufność w Bogu, wzmacnia chorego, by mógł mężnie znieść cierpienie, by zobaczył sens swojej choroby w historii zbawienia jako osobiste włączenie w zwycięstwo Chrystusa nad chorobą i śmiercią pochodzącymi z grzechu. Sakrament ten budzi też u chorego świadomość, że współcierpi z Chrystusem za cały Kościół i wszystkich ludzi. Łaska ta pozwala choremu zwalczyć zło mu grożące, otrzymać zdrowie jeśli to będzie potrzebne dla jego zbawienia, odpuszczenie grzechów o ile to jest potrzebne, jest też dopełnieniem pokuty chrześcijańskiej.
Sakrament namaszczenia chorych w Nowym Testamencie
Chrystus otaczał zawsze chorych specjalną troską (nakazując to także swoim uczniom - por. Mk 6, 12-13), niszcząc panujący w Jego czasach pogląd, jakoby choroba miałby być karą za grzechy (por. J 9,3). Sam Chrystus cierpiąc na krzyżu ukazał nowy sens cierpienia, jako drogi prowadzącej ku zbawieniu.
Sakrament namaszczenia chorych czerpie swoje źródło z Listu św. Jakuba: Jest ktoś chory między wami, niech wezwie kapłanów Kościoła. Niech się nad nim modlą i namaszczą go olejem w imię Pana. Modlitwa płynąca z wiary zbawi chorego. Podniesie go Pan, a gdyby był w grzechach, będą mu odpuszczone (Jk 5, 14-15). Tekst ten jasno opisuje przebieg sakramentu (namaszczenie olejem i modlitwa) oraz jego skutki (ulga w cierpieniu, podniesienie na duchu i odpuszczenie grzechów).
Historia kształtowania się sakramentu
W pierwotnym Kościele rzadko był on stosowany. Nie udzielano go męczennikom, chrześcijanom, którym sumienie nie wyrzucało przewinień, pokutnikom ani katechumenom.
W VIII wieku zmienił się znacznie sposób traktowania tego sakramentu. Nakazywano kapłanom sprawowanie tego sakramentu, polecając, aby kapłani w podróży zawsze mieli przy sobie olej chory i Eucharystię, by w każdej chwili mogli zaopatrzyć chorych. W średniowieczu sakramentu tego udzielano przeważnie duchownym, zakonnikom i osobom z wyższych sfer: wśród prostego ludu nastąpiło bowiem połączenie tego sakramentu z wiatykiem, udzielanym umierającym. Również w nauczaniu coraz częściej postrzegano ten sakrament jako ostateczne odpuszczenie grzechów, udzielane w bezpośrednim niebezpieczeństwie śmierci. Ostatecznie w XIII wieku przyjęło się określenie ostatniego namaszczenia.
Nowe spojrzenie na ten sakrament przyniósł Sobór Watykański II. W Konstytucji o Liturgii czytamy: Ostatnie namaszczenie, które także, i to lepiej można nazwać namaszczeniem chorych, nie jest sakramentem tylko dla tych, którzy znajdują się w ostatecznym niebezpieczeństwie utarty życia. Odpowiednia zatem pora na przyjęcie tego sakramentu jest już wówczas, gdy wiernym zaczyna grozić niebezpieczeństwo śmierci z powodu choroby lub starości (KL 73). W następnym punkcie czytamy, że sakrament ten składa się ze spowiedzi sakramentalnej, namaszczenia chorych i z Wiatyku.
Obrzęd namaszczenia chorych
Olej używany do namaszczenia winien pochodzić z oliwek. Gdy taki jest trudno dostępny, może być innym olejem. Poświęcenia oleju chorych dokonuje w Wielki Czwartek biskup, lub upoważniony do tego kapłan. W razie konieczności może go poświęcić także kapłan podczas liturgii tego sakramentu. Modlitwa poświęcająca błaga Boga przez Chrystusa, by mocą Ducha Świętego ten poświęcony olej stal się duchowym lekarstwem dla chorego, przyniósł mu ulgę w cierpieniu i powrót do zdrowia.
Olejem namaszcza się chorego na czole i rękach (głowa i ręce są znakiem całej ludzkiej osoby i jej aktywności w świecie). W przypadku konieczności wystarczy jedno namaszczenie na czole lub innej zdrowej części ciała.
Modlitwa sakramentalna wyraża pełny skutek sakramentu chorych: „Przez to święte namaszczenie niech Pan w swoim nieskończonym miłosierdziu wspomoże ciebie łaską Ducha Świętego. Amen. Pan, który odpuszcza ci grzechy, niech cię wybawi i łaskawie podźwignie. Amen".
Sakrament namaszczenia chorych jest dla chorego człowieka pomocą i podźwignięciem. Nie należy jednak tego rozumieć w sensie medycznym, jako uzdrowienia fizycznego, ale w wymiarze religijnym. Choroba nabiera innego, zbawczego sensu: chory łączy się w swoim cierpieniu z Chrystusem. Nie należy więc unikać tego sakramentu, odkładając jego przyjęcie na godzinę śmierci, ale umocnić się nim w czasie swojej choroby, aby podniósł go Pan, a modlitwa płynąca z wiary zbawiła chorego.
Zgodnie z duchem Listu św. Jakuba i praktyką pierwotnego Kościoła, sakramentu tego należy udzielać wiernym, którzy są słabi i z powodu choroby lub starości znajdują się w niebezpieczeństwie śmierci. Przy ocenie stanu choroby należy kierować się zwykłą roztropnością, niekiedy opinią lekarza. Sakramentu można udzielić choremu przed operacją chirurgiczną, ilekroć niebezpieczna choroba jest powodem tej operacji. Mogą go przyjąć także ludzie starsi, których opuściły już siły, mimo że nie przewiduje się ich poważnej choroby. Mogą go także otrzymać chore dzieci, jeżeli mają już przynajmniej ogólną świadomość dokonujących się czynności. Sakrament ten może być ponownie udzielony, jeżeli chory po jego przyjęciu powrócił do zdrowia lub jeśli w tej samej chorobie stan chorego staje się krytyczny. Często pokutuje jeszcze stare określenie tego sakramentu Ostatnie Namaszczenie. Rzeczywiście, może ono być ostatnim, jeśli z różnych powodów ktoś zwleka z przyjęciem tego sakramentu (boi się że będzie musiał umierać), lub uniemożliwia się choremu wcześniejsze jego przyjęcie („bo tata się wystraszy, nie chcemy go stresować" wypowiedź). Powtórzmy więc raz jeszcze sakrament ten może być udzielony i przyjęty więcej niż jeden raz.
Jakie łaski otrzymuje człowiek w sakramencie namaszczenia chorych? Jk 5,14-15
Udzielenie sakramentu chorych nie ma na celu -jak się nieraz sądzi - wyłącznie przygotowania człowieka na śmierć, lecz również umocnienie go w jego cierpieniach. „Człowiek niebezpiecznie chory potrzebuje szczególnej łaski Bożej, aby pod wpływem lęku nie upadł na duchu i podlegając pokusom nie zachwiał się w wierze. Dlatego Chrystus w sakramencie namaszczenia daje swoim wiernym, dotkniętym choroba, potężną moc i obronę". „Sakrament ten udziela choremu łaski Ducha Świętego, która pomaga całemu człowiekowi do zbawienia, a mianowicie umacnia ufność w Bogu, uzbraja przeciw pokusom szatana i trwodze śmierci. Dzięki tej pomocy chory może nie tylko znosić dolegliwości choroby, ale także je przezwyciężać i odzyskać zdrowie, jeżeli to jest pożyteczne dla zbawienia jego duszy. Jeżeli jest to potrzebne, namaszczenie odpuszcza grzechy i staje się dopełnieniem chrześcijańskiej pokuty". W sakramencie namaszczenia chorych człowiek dostępuje udziału w zbawczej męce i śmierci Chrystusa. Kościół zachęca wszystkich cierpiących, chorych i umierających, aby świadomie łączyli się z męką i śmiercią Chrystusa i w ten sposób przysparzali dobra całemu ludowi Bożemu, przyczyniając się do jego zbawienia. Sakrament ten jest niejako konsekracją chorego, aby przez swoje cierpienia skutecznie przyczyniał się do zbawiania świata oraz aby przez śmierć sam wszedł do chwały niebieskiej. Wielu teologów twierdzi, że przez sakrament namaszczenia chorych Chrystus gładzi człowiekowi, przyjmującemu go w dobrej dyspozycji, nie tylko grzechy, ale również i wszystkie należne za nie kary, dzięki czemu zaraz po śmierci przechodzi on do chwały nieba
Co należy przygotować, kiedy wzywamy kapłana do chorego?
Przed przyjściem kapłana należy przygotować stolik przykryty białym obrusem, na którym stawia się zapalone świece, krzyż, ewentualnie wodę święconą i trochę waty Jeśli nie ma wody święconej, można użyć wody zwykłej i poprosić kapłana o poświęcenie jej. Na tak przygotowanym stoliku kładzie kapłan Najświętszy Sakrament oraz oleje.
|