|
Wpisany przez Józef Augustyn SJ
|
|
poniedziałek, 24 listopada 2008 18:32 |
|
Pracuję jako wychowawczyni w gimnazjum i często spotykam się z matkami, które nie umieją przyjąć żadnych krytycznych uwag na temat swoich dzieci. Niektóre z nich, nie słuchając tego, co do nich mówię, bronią swoich pociech. Zarzucają mi niesprawiedliwe ocenianie. „Moja córka tylko czwórkę?” – usłyszałam ostatnio. Gdy usiłuję z nimi rozmawiać, niecierpliwią się lub wpadają w gniew. Nie rozumiem, dlaczego czują się zagrożone, skoro naprawdę chcę pomóc ich dzieciom? Krystyna
Powody takiego zachowania matek mogą być różne: brak krytycyzmu wobec własnych dzieci, brak zrozumienia i akceptacji wymagań stawianych przez szkołę, uprzedzenia emocjonalne wobec nauczycieli itp. Więzi matki z dzieckiem muszą być podporządkowane najpierw potrzebom dziecka, a nie matki. Nie wszystkie kobiety są tego świadome. Więzi emocjonalnej zawsze powinien towarzyszyć zakres wolności, konieczny do osobistego rozwoju dziecka. Bywa, że emocjonalna więź matki z dzieckiem w okresie dzieciństwa i dorastania, zaślepia matkę. Obowiązkiem rodziców jest nie tylko darzyć dzieci uczuciem i przywiązaniem, ale też uczyć je odpowiedzialności za własne życie, samodzielności oraz korzystania z dobrze rozumianego prawa do wolności. A kiedy dziecko wchodzi w okres dorosłości, rodzice mają stopniowo wyprowadzać je z rodzinnego gniazda, by mogło samodzielnie decydować o swoim życiu.
Cytat pochodzi ze strony Magazyn Familia. Czytaj całość ...
|