Home Duchowość Rozważania Refleksje po nawałnicy
Refleksje po nawałnicy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Ks. Michał   
wtorek, 28 lipca 2009 21:20

23 VII 2009 – anomalia pogodowa czy dopust Boży?

W czwartkowy wieczór 23 lipca nad naszymi miejscowościami przeszła nawałnica. Te niezapomniane 5 minut pozostanie w naszej pamięci na długo.
Właśnie pisałem jakiegoś smsa i pamiętam, że zakończyłem go słowami „coś się dzieje z pogodą”. Zaledwie zdążyłem go wysłać, gdy zaczęło się. Najpierw ta straszna ciemność, jakby noc zapadła. W jakimś odruchu pozamykałem okna i zszedłem do Proboszcza, kiedy nawałnica do nas dotarła. Trwała zaledwie 5 minut w czasie których nie było czasu na nic. Trzeba było sprawdzić czy wszystko w domu jest zabezpieczone.
Wreszcie uspokoiło się. Można wyjść na zewnątrz, zobaczyć co się stało. Wziąłem aparat i poszedłem. To co zobaczyłem nie mieściło się w głowie. W pierwszej kolejności rzuciły się w oczy powalone drzewa, a potem zniszczony dach na kościele. Czy jednak to wszystkie zniszczenia? Postanowiłem, że odwiozę siostrę do domu i zobaczę jak wygląda Bojanowo, czy nikomu nic się nie stało, może gdzieś trzeba natychmiast pomóc? To pierwsze myśli, które przyszły mi do głowy.
Jak tylko wyjechaliśmy było już wiadomo, że wszędzie są zniszczenia. Pojawiali się ludzie przestraszeni, zdezorientowani, niepewni tego, czy Bojanowo to nadal Bojanowo. Ulice były nie do poznania, a niektóre nieprzejezdne. I te pierwsze rozmowy, dzielenie się odczuciami, myślami, pytaniami „co to było?”.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Bogu dzięki.
Kolejne dni to sprzątanie powalonych drzew, naprawianie dachów, zbieranie tego co zostało. Piękne chwile wtedy przeżywaliśmy, kiedy można było liczyć na pomoc sąsiada, znajomego. Kiedy potrafiliśmy być dla siebie życzliwi i serdeczni. Pewnie, że szkoda straconego majątku, ale znaleźliśmy, choć na chwilę człowieka w znajomych.
Ciągle stoi przed nami pytanie co to było?
Meteorolodzy twierdzą, że to niż i wyż spotkały się sobą . Może na sposób przyrodniczy tak trzeba tłumaczyć, ale ja wolę inaczej spojrzeć.
Jeżeli Bóg stwarza każdego dnia świat, jeżeli każe rosnąć kwiatom i wydawać owoce drzewom, jeżeli pozwala rozwijać się zwierzętom i wydawać na świat ich młode, jeżeli On jest sprawcom wszystkiego (a przecież tak wierzymy, że Bóg wszystko stwarza i podtrzymuje słowem Swej Potęgi) to dlaczego nie mam spojrzeć na wydarzenia ostatnich dni jako Boży plan? Może coś chciał Pan Bóg nam zasugerować? Może przypomniał nam, że to On jest Panem tego świata. Może chciał potrząsnąć nami byśmy poczuli się choć trochę od Niego zależni?
Tych „może” na pewno jest jeszcze więcej. Nie chodzi o to by teraz coś wymyślać, ale o to by wrócić do Pana Boga i Mu podziękować za życie i Jemu je jeszcze raz powierzyć siebie i najbliższych.



Zobacz więcej zdjęć z Bojanowa>>

 

Logowanie

Login:  Hasło:        Przypomnij hasło? Login?   |   Register