Home Duchowość Rozważania
Rozważania
Przeżywanie liturgii Paschalnej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Sowiński   
sobota, 04 kwietnia 2009 16:28
Wielki Tydzień rozpoczyna się Niedzielą Palmową czyli Męki Pańskiej (Pasyjną), a kończy się Niedzielą Zmartwychwstania. Obie te wielkie niedziele jak klamra spinają w jedną całość dwa najistotniejsze wydarzenia zbawcze: bolesną śmierć i chwalebne zmartwychwstanie Chrystusa.
 
Dzieci Noego szukają brata PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Sowiński   
poniedziałek, 24 listopada 2008 18:25
Issa Adger-Adajew urodził się na zesłaniu w Kazachstanie, jak całe jego pokolenie. Na obczyźnie rodzice nauczyli go miłości do ojczyzny – Czeczenii i szacunku do narodowej kultury. Po latach został dyrektorem Muzeum Narodowego w Groznym. Przyszła wojna i muzeum już nie ma. Dzieci Issy są teraz emigrantami.
Czasami wiatr historii wyrywa stare drzewo z ziemi. Zanim zwiędną ostatnie liście, przychodzą drwale – obcinają gałęzie i korzenie. Na koniec ostrze piły miażdży porządek słojów pnia. Każdy słój to historia jednego pokolenia zamknięta w żywej pamięci narodu.
 
Ślady z zaświatów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Sławomir Sowiński   
poniedziałek, 24 listopada 2008 18:01
Wypalony ślad dłoni zmarłego księdzaZ Gerardem J. M. van den Aardwegiem rozmawia Mariusz Krawiec SSP

Pomiędzy światami umarłych i żywych istnieje najczęściej nieprzekraczalna granica. Bywa jednak, że zostaje ona przełamana i zmarli przenikają do świata żywych.

Przemierzył Pan wzdłuż i wszerz niemal całą Europę w poszukiwaniu śladów dusz czyśćcowych na ziemi. Czy odkrył Pan namacalne dowody na istnienie życia po śmierci?

Na przestrzeni wieków można odnotować wiele przypadków, kiedy osoby zmarłe szukały sposobu, aby nawiązać kontakt z żyjącymi. Ukazywały się im i często pozostawiały po sobie wyraźne ślady, aby tym samym uwiarygodnić, że ich wizyta z zaświatów nie była jedynie wymysłem czyjejś fantazji, ale faktem.
 
Rozmowa matki z nauczycielem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Józef Augustyn SJ   
poniedziałek, 24 listopada 2008 18:32
Pracuję jako wychowawczyni w gimnazjum i często spotykam się z matkami, które nie umieją przyjąć żadnych krytycznych uwag na temat swoich dzieci. Niektóre z nich, nie słuchając tego, co do nich mówię, bronią swoich pociech. Zarzucają mi niesprawiedliwe ocenianie. „Moja córka tylko czwórkę?” – usłyszałam ostatnio. Gdy usiłuję z nimi rozmawiać, niecierpliwią się lub wpadają w gniew. Nie rozumiem, dlaczego czują się zagrożone, skoro naprawdę chcę pomóc ich dzieciom? Krystyna 

Powody takiego zachowania matek mogą być różne: brak krytycyzmu wobec własnych dzieci, brak zrozumienia i akceptacji wymagań stawianych przez szkołę, uprzedzenia emocjonalne wobec nauczycieli itp. Więzi matki z dzieckiem muszą być podporządkowane najpierw potrzebom dziecka, a nie matki. Nie wszystkie kobiety są tego świadome. Więzi emocjonalnej zawsze powinien towarzyszyć zakres wolności, konieczny do osobistego rozwoju dziecka. Bywa, że emocjonalna więź matki z dzieckiem w okresie dzieciństwa i dorastania, zaślepia matkę. Obowiązkiem rodziców jest nie tylko darzyć dzieci uczuciem i przywiązaniem, ale też uczyć je odpowiedzialności za własne życie, samodzielności oraz korzystania z dobrze rozumianego prawa do wolności. A kiedy dziecko wchodzi w okres dorosłości, rodzice mają stopniowo wyprowadzać je z rodzinnego gniazda, by mogło samodzielnie decydować o swoim życiu.

Cytat pochodzi ze strony Magazyn Familia. Czytaj całość ...

 
KSIĄŻKA Życie obok wojny - Liban 2006 PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Maciej Makuła sdb   
czwartek, 02 października 2008 10:46
image001.jpgDrogi puste. Niebo pełne samolotów. Zaczynam „mieć pietra”. Oddycham głęboko dojeżdżając do bram naszego centrum, gdzie czeka już na mnie ks. Jarek. Od razu idę spać. Zasypiając, myślę co nam przyniesie jutro. Całą noc śnię o ewakuacji. We śnie docieram z ewakuowanymi do Polski, budzę się jednak w Libanie... (s.23)

     Życie obok wojny – Liban 2006, to książka o historii Libanu w potrzebie; relacja o ludziach, którym wojna weszła do domów i do serc. To opowiadanie o złotej zasadzie: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. To w końcu prawdziwy rachunek sumienia strat w ludziach i w historii.

 

Większość społeczeństwa jest przekonana, że chrześcijanie i muzułmanie libańscy
albo będą się trzymać razem, albo znikną z mapy świata. (s. 101)


Człowiek uczulony na wojnę dokładnie rozróżnia huk samolotów pasażerskich, myśliwskich i bombowców. Nie zawsze ma gdzie się schować. Próbuje odgadnąć, gdzie i dlaczego spadnie następna bomba. Z relacji naocznych świadków wynika, że przeżycie w ekstremalnych warunkach jest zwykle uwarunkowane wspólnotą sił i możliwości. 33 dni w Libanie, w lipcu i sierpniu 2006 roku, pokazały światu, jak dialog jest trudny.
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 7

Logowanie

Login:  Hasło:        Przypomnij hasło? Login?   |   Register