Home Duchowość Rozważania Cud w Lanciano
Cud w Lanciano PDF Drukuj Email
Wpisany przez Elżbieta Nowak   
piątek, 08 czerwca 2007 18:33
Miesiąc czerwiec to czas, w którym szczególnie czcimy Najświętsze Serce Jezusa. Ono ukochało nas grzesznych ludzi aż do złożenia najwyższej ofiary dla naszego ocalenia. Serce kochającego Boga dało nam na pokarm Jego Ciało i Krew. Wiele razy w historii Kościoła Bóg dawał niedowierzającym dowody Swej rzeczywistej obecności w Eucharystii.

Boże Ciało kojarzące mi się z moim pielgrzymowaniem do świętych miejsc. Rok 2003 25-lecie pontyfikatu Ukochaneg Wielkiego Papieża Jana Pawła II nawiedzanieświętych miejsc i oto pielgrzymując jedziemy do Lanciano małej włoskiej miejscowości, kamienne budowle romańskie gotyckie, resztki murów obronnych pamiętających czasy rzymskie i skarb Lanciano monstrancja połączona z kielichem, w którym zamknięto małe ważące zaledwie kilkanaście gramów relikwie cudu, który miał miejsce w VII stuleciu w małym kościółku pod wezwaniem świętego Legoncjana.

I oto jesteśmy w świątyni i słyszymy, co zapisał kronikarz, około 750 roku, ( więc przeszło 200 lat przed chrztem Polski) w klasztorze Świętego Bazylego żył uczony mnich, który dobrze znał się na naukach świata, ale był ignorantem w sprawach Bożych i dlatego nie był mocny w swojej wierze. Prześladowało go zwątpienie, czy w konsekrowanej Hostii jest prawdziwie obecny Chrystus i czy konsekrowane wino jest prawdziwie Jego Krwią. Wciąż modlił się do Boga, aby Pan usunął tę ranę niewiary z jego serca. Laska nadprzyrodzona nie opuściła go, gdyż Bóg, Ojciec Miłosierdzia i Wielkiego Pocieszenia, upodobał sobie dać mu tę łaskę, którą dał niewiernemu apostołowi Tomaszowi. Pewnego ranka podczas Mszy św., po wymówieniu słów konsekracji, jego zwątpienie nasiliło się jeszcze mocniej. Przez najbardziej zadziwiającą łaskę chleb zamieniony w Ciało i wino zamienione w Krew. Mnich przeraził się i trwał dłuższy czas w milczeniu i przerażeniu aż nastąpiło duchowe szczęście, które wypełniło jego duszę. Odwrócił się do zgromadzonych swoją twarzą zalaną łzami i wykrzyknął jak opisuje to anonimowy kronikarz: "O szczęśliwi przyjaciele, którym nasz błogosławiony Pan ujawnił się w tym Najświętszym Sakramencie, ażeby sobie objawić przed wami i przed moim własnym niedowierzaniem. Podejdźcie bracia i spójrzcie na naszego Boga, który oto przybył do nas. Oto Ciało i Krew naszego ukochanego Chrystusa" I oto jesteśmy i możemy obserwować w pięknej monstrancji Hostia-Ciało jest wielkości dużej hostii, jest lekko brunatna i staje się różowa, jeśli oświetli się ją od tylnej strony. Skrzepnięta krew ma kolor ziemisty, zbliżony do żółtego koloru ochry.
Oczywiście zachowane Ciało i Krew poddano badaniom, po wielu badaniach kościelnych podjęto także badania naukowe, które wykazały, że Ciało jest prawdziwym ciałem, Krew jest prawdziwą krwią. Ciało stanowią tkanki mięśnia sercowego oraz, że ciało i Krew należą do gatunku ludzkiego i mają tę samą grupę krwi (AB) Lanciano wywarło na mnie ogromne wrażenie każda chwila tam spędzona była Wielką chwilą dzielę się z tym dzisiaj po refleksji w podążaniu za Bożym Ciałem podczas procesji. Być może ktoś wybierając się na wakacje dotrze do Lanciano we Włoszech warto tam być i złożyć hołd dowodom Przeistoczenia, które dokonuje się w
każdej Eucharystii sprawowanej w Kościele katolickim.
Pozdrawiam z sercem na dłoni.

 

Administracja i serwis foto serwisu: