|
Wiek XIX to wiek rozwoju wielu
sekt. Sekta nie jest religią, jest jej namiastką, często wypaczeniem. Sekty
powstają na podłożu religijnym i społecznym szczególnie tam, gdzie to życie nie
jest dostatecznie rozwinięte.
W roku 1872 w Allegany w USA
urodził się Karol Russel Taize. Jego ojciec był bogatym hurtownikiem. Młody
Karol mając lat 16 po raz pierwszy zmienił wyznanie. Był prezbiterianinem,
adwentystą... wreszcie sam założył swoje wyznanie. Miał także kłopoty rodzinne -
otóż żył z żoną w separacji. Był uwikłany również w skandal z tzw. „cudowną"
pszenicą, co było zwykłym szarlataństwem.
Karol Russem ogłosił, ze Jezus
przyszedł już po raz drugi na świat, ale przyszedł w sposób niewidzialny, co
jest jawnym kłamstwem i nadużyciem, bo Pismo Święte wspomina 1 Tes 4,16; Mt
25,31nn, że przyjście powtórne Jezusa będzie widoczne dla wszystkich żywych i
ujrzy Go każde stworzenie Mt 24,30-32.
Karol Russel przepowiedział
dokładnie datę końca świata, także wbrew Pismu Świętemu, które mówi: "Lecz o
dniu owym i godzinie nikt nie wie, ani aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec"
Mt 24,36; Dz 1,7. takim końcem świata miał być rok 1916, o czym dzisiejszy
wyznawcy tej sekty milczą, ale te przepowiednie są zawarte w ich czasopiśmie „Strażnica".
W roku 1916 umiera Karol Russem,
jego następcą zostaje Rutheford. Rozszerza on doktrynę Russela, zdobywa nowych
członków. W łonie jednak wyznawców wspominanej sekty są liczne rozłamy i
podziały, między innymi na tle wspominanej kolejnej już daty końca świata. W
roku 1931 nastąpił rozłam w łonie sekty. Ponieważ oczekiwany koniec świata nie nadszedł, część przejęła
nazwę Świadków Jehowy, pozostali Wolnych Badaczy Pisma Świętego. Świadkowie
nigdy do tej porażki się nie przyznają i nawet prości wyznawcy o tym nie wiedzą,
podobnie jak jest z datami wyznaczania końca świata. Korporacja na Brooklynie Brooklynie
tym milczy w swoich publikacjach.
DOKTRYNA ŚWIATKÓW JEHOWY
Mówiąc o niej, koniecznie trzeba
wrócić do korzeni wiary. Twierdzą, że Patryjarchowie, Prorocy są i byli
Świadkami Jehowy. Jest to zwykłe kłamstwo, ponieważ Pismo Święte milczy na ten
temat. Mówi natomiast, że byli głosem Pana, a Jezus powie: „Kto widzi Mnie
widzi i Ojca" por. J 14,9. Sami Świadkowie niechętnie o tym mówią, ponieważ
jest to dla niech dość kłopotliwa sprawa, gdyż na podstawie Słowa Bożego nie
można tej tezy udowodnić.
|