|
Wpisany przez Sławomir Sowiński
|
|
środa, 10 stycznia 2007 11:47 |
|
„roztrwonił twój majątek z nierządnicami".
(Łk 15,30)
Wprawdzie sam Jezus nie wspomina, że młodszy syn wydawał pieniądze na prostytutki, a taka insynuacja pochodzi jedynie z ust jego starszego brata, jednak można się domyśleć, że tak było w rzeczywistości. Pogrążony w pysze, goniący chciwie za uciechami świata prawdopodobnie, również w sferze seksualności, pogrążył się głęboko, tak jak to miało miejsce w przypadku wspomnianego króla Salomona. Sex jest wspaniałym darem jaki otrzymaliśmy od Boga, ale staje się on źródłem radości i przynosi pozytywne owoce w życiu człowieka tylko wówczas, kiedy jest wyrazem miłości. Poza nią, erotyka staje się straszliwą siła wyniszczającą człowieka. Egoizm sprawia, że szuka się w seksie jedynie zewnętrznych i mocniejszych wrażeń zmysłowych. W ostateczności człowiek, który nie chce zdać sobie z zniewolenia erotyzmem, pogrąża się coraz bardziej w namiętnościach. Eros, który ma wspomagać pogłębianie agape, ściąga taką osobę w przepaść thanatos.
Dawid, który nie potrafił opanować swojej żądzy, uwikłał się w romans z Batszebą (por. 2 Sm 11) i osobiście doświadczył tego, że sama namiętność prowadzi do destrukcji. Okrutną konsekwencją takiej postawy, brukającej miłość małżeńską, była śmierć Uriasza. W Biblii jest zapisana również inna historia, w której wyuzdanie i namiętność prowadzą do zniszczenia: to historia mieszkańców Sodomy i Gomory. Erotyka, bez miłości, zawsze jest siłą wypalającą człowieka. Młodszy syn, bohater przypowieści, również w jakimś sensie doświadczył śmierci duchowej, a poprzez wielkie ubóstwo, w jakie popadł, można powiedzieć, że wręcz otarł się o śmierć głodową.
|