|
Świadkowie Jehowy, kiedy spotykają
się z kapłanem nigdy nie mówią proszę księdza, zawsze używają określenia proszę
pana: W Liście św. Pawła do Tymoteusza jest mowa o kapłaństwie. Tenże autor
wspomina jakby o trzech stopniach kapłaństwa, o:
Prezbiterach (kapłanach)
Biskupach
Diakonach
„Prezbiterzy, którzy dobrze
przewodniczą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci" 1 Tym 5,17.
W tym samym liście o biskupach: „Jeśli
ktoś dąży do biskupstwa, podąża dobrego zadania" 1 Tym 3,1. I dalej podaje
przedmioty, jakimi powinien jaśnieć biskup tamże.
W wierszu 8 tego rozdziału jest
mowa o diakonach. „Diakonami tak samo powinni być ludzie godni" Tym 3,8. O
diakonach jest również mowa w Dziejach Apostolskich w rozdziale 6, gdzie jednym
z pośród nich był św. Szczepan por. Dz 6,1- 8.
Pismo Święte podaje też sposób w
jaki wybierano kapłanów, diakonów i biskupów. Istotą tego wyboru- było włożenie
rąk kolegium prezbiterów i modlitwa. I tak Dzieje Apostolskie podają:
„przedstawili ich Apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce" Dz 6,6.
Św. Paweł przestrzega ucznia
Tymoteusza: „Nie zaniedbuj w sobie charyzmatu jaki został ci dany za sprawą
proroctwa i przez włożenie rąk kolegium prezbiterów" 1 Tym 4,14. W podobny
sposób jeszcze raz napomina Tymoteusza w drugim liście do niego: „przypominam
ci, abyś na nowo rozpalił charyzmat Boży, który jest w tobie przy włożeniu rąk"
2 Tym 1,6.
Włożenie rąk jest starym gestem oznaczającym
nałożenie wielkiej godności i zadania. Do tej tradycji nawiązuje także
kapłaństwo Nowego Testamentu. Kapłani Nowego Przymierza mają uczestnictwo w
kapłaństwie Jezusa I SĄ Jego narzędziami głoszeniu Ewangelii. Złączeni z
Chrystusem, z kolegium biskupów pod przewodnictwem papieża całe kapłaństwo
wypełnia misję: głoszenia słowa Bożego, udzielenia sakramentów budowania Ciała-
Kościoła por. Kol 1,18.
Żaden kapłan nie może głosić
swojej nauki podobnie i biskup i diakon. W jedności, Wspólnocie głoszoną
Ewangelię i zasady moralności.
Zgodnie z Pismem Świętym oraz
Tradycją Apostolską zgodnie z pierwotnymi „korzeniami Wiary".
Dla nas katolików, także dla
prawosławnych istnieją 2 Źródła Objawienia, a mianowicie: Pismo Święte i
Tradycja.
Świadkowie często zarzucają nam,
że zachowujemy Tradycję. W języku greckim „Tradycja" oznacza nie tyle zwyczaje,
co „Ustne przekazanie Wiary".
Często sięgamy do pism pierwszych
Ojców Kościoła, do uczniów Apostolskich, choćby św. Ignacego Antiocheńskiego-
ucznia apostolskiego, aby zobaczyć, sprawdzić jak oni rozumieli Słowo Boże
Objawione i jak nauczali Apostołowie, np. w przypadku wymienionego św. Ignacego,
św. Jan Ewangelista.
Św. Paweł mówi nawet do swoich
uczniów: „Trzymajcie się Tradycji..." „Nakazujemy wam bracia w Imię Pana naszego
Jezusa Chrystusa, strońcie od tych, co postępują wbrew Tradycji..." por. 2 Tes
3,6.
W znaczeniu biblijnym Tradycja to
nie zwyczaje , ale żywa interpretacja Pisma Świętego i właśnie Tradycja
Apostolska i Uczniów Apostolskich są najlepszą gwarancją właściwego rozumienia
Pisma Świętego.
Nawiasem mówiąc przekładów
dokonywano bardzo starannie. Błędy dokonane przy przepisywaniu dyskwalifikowały
tekst i nie mógł on dalej służyć wiernym. U Żydów, gdy przepisywano teksty
Pisma Świętego i popełniano jakiekolwiek błąd, sporządzano drewnianą skrzynkę i
zakopywano błędnie napisany tekst. Dlatego też taka wierność i dokładność
oryginałom biblijnym, których największa cześć została- choć nie w całości
znaleziona w Qumarn, w 1947 roku nad Morzem Martwym.
Kościół bardzo dbał o wierny
przekład Pisma Świętego. Pierwszego przekładu całego Pisma Świętego dokonał
mnich chrześcijański św. Hieronim w V wieku po Chrystusie. On przełożył Stary
Testament z języka hebrajskiego hebrajskiego Nowy Testament hebrajskiego języka
greckiego na język łaciński. Przekład ten zwany Wulgatą od łac. Ulgo, are-
rozpowszechniać, czyli przekład powszechny. Warto przy tej okazji zadać
Świadkowi Jehowy pytanie, kto dokonał pierwszego przekładu Pisma Świętego? Kim
był ten człowiek? A jeśli nie, to jest faktem historycznym, to kto sięga do
źródeł wiary, chrześcijanie, katolicy czy Korporacja Świadków Jehowy na czele z
założycielem Karolem Russelem, który nie znał żadnego języka biblijnego, a w
swoich kazaniach posługiwał się Biblią w wydaniu protestanckim i to przekładem
z wieku XIX.
Przy tej okazji wychodzi sprawa
kłamstwa „historycznego", o którym już wcześniej była mowa. Świadkowie Jehowy
nie pochodzą od Apostołów, ani Proroków, bo zerwali z ich Tradycją, to znaczy z
ich tłumaczeniem Prawd Bożych. Nie są też chrześcijanami, bo zaprzeczają Bóstwu
Chrystusa, bo są gałęzią oderwaną od korzenia i pierwotnego pnia Kościoła.
Papież, biskup, kapłani stoją na
straży czystości wiary i moralności od czasów Apostolskich aż do paruzji, czyli
do powtórnego przyjścia Jezusa. Stąd tak wiele ataków na filary kościoła jakim
jest kapłaństwo. Ataki te są niewybrane i często bardzo złośliwe. Sam spotkałem
się w Oleśnicy ja młoda kobieta- Świadek Jehowy oczerniała mojego kolegę
kapłana zarzucając mu czyny niemoralne, że... przebywała z nim na wakacjach w
Bułgarii. Wspomniany kapłan nigdy tam nie był, nigdy nie widział tej kobiety.
Jest on misjonarzem i jego miejsce jest w Afryce. Spotkałem się również z
wycinkami „prasy brukowej" atakując kapłaństwo, a którą to chętnie posługują
się Świadkowie Jehowy w rozmowach ludźmi. Jezus powie: „uderz w pasterza a
rozproszą się owce stada" Mt 14,27. Bez kapłaństwa Kościół rozproszyłby się i
byłby łatwym kąskiem dla „wilków" - sekciarzy.
|