|
Tajemnica piąta (Bolesna) - Ukrzyżowanie Pana Jezusa |
|
|
|
Wpisał: Sławomir Sowiński
|
|
26.09.2006. |
Śmierć na krzyżu.

Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: «To jest Jezus, Król Żydowski».
(Mt 27, 33-37)
Około południa przybył Jezus na górę Golgotę. Tu dali mu żołnierze wino zmieszane z żółcią do picia. Jezus skosztował, ale nie chciał pić. Wówczas zdarli z niego szaty i przybili go do krzyża. Wraz z Jezusem ukrzyżowali dwu łotrów: jednego po prawicy, drugiego po lewicy. Nad głową Jezusa rozkazał Piłat umieścić napis; Jezus Nazareński, Król Żydowski.
Kiedy Pan Jezus na krzyżu już zawisnął, żołnierze wzięli jego odzienie i podzielili je na cztery części: każdy z żołnierzy dostał jedną. Natomiast o szatę jego tkaną rzucili losy, bo nie chcieli jej ciąć. Potem usiedli na ziemi i strzegli Jezusa.
Ostatnie słowa Jezusa.
Tymczasem arcykapłan i faryzeusze wyśmiewali się i drwili z Jezusa mówiąc: "Jeśli jesteś Synem Bożym, to zstąp z krzyża. Innym pomagałeś, a sobie pomóc nie możesz," A Jezus modlił się za nich: "0jcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią."
Również jeden z łotrów wiszących na krzyżu drwił z Jezusa i mówił: "Jeśli ty jesteś Chrystusem, to wybaw sam siebie i nas!" Ale drugi łotr zganił go za to i rzekł: "My sprawiedliwie cierpimy, ale ten nic złego nie uczynił." I prosił Jezusa: "Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do królestwa swego." A Jezus rzekł mu: "Zaprawdę, powiadam ci, dziś jeszcze będziesz ze mną w raju."
Pod krzyżem stała Matka Jezusa i uczeń jego umiłowany, Jan apostoł. Do matki swej rzekł Jezus: "M a t k o, oto syn twój!" A do Jana rzekł: "Synu, oto matka twoja!" Od tej godziny Jan wziął matkę Jezusową do siebie i opiekował się nią troskliwie.
W południe słońce się zaćmiło. Ziemię okryły wielkie ciemności, które trwały przez trzy godziny. A Jezus modlił się głośno: "Boże mój, Boże mój, czemuś mię opuścił!"
Po chwili rzekł Jezus: "Pragnę!" A żołnierz, stojący na straży, wziął gąbkę umoczoną w occie, wetknął ją na trzcinę i podał Jezusowi.
Gdy Jezus skosztował octu, po pewnej chwili rzeki: "Wykonało się!"
Na koniec zawołał donośnym głosem: "O j c z e, w ręce twoje oddaję ducha mego!" Po tych słowach skłonił głowę i skonał.
W tej samej chwili zatrzęsła się ziemia i skały zaczęły pękać. Groby się pootwierały i wielu umarłych wyszło z grobów i pojawiło się na ulicach Jerozolimy. Setnik zaś i żołnierze, trzymający straż, w przerażeniu wołali: "Zaiste, ten był Synem Bożym!" A wielu spośród tłumu biło się w piersi i w milczeniu wracali do Jerozolimy.
Pogrzeb Jezusa
Pod wieczór jeden z żołnierzy przebił włócznią bok i serce Pana Jezusa. Z rany wypłynęła krew i woda.
Potem dwaj członkowie Rady, Józef i Nikodem, zdjęli ciało Jezusowe z krzyża. Umyli je, owinęli w prześcieradło i złożyli w nowym grobie, który był wykuty w skale. Otwór grobowy przywalili wielkim i ciężkim kamieniem.
Następnego dnia przedniejsi kapłani opieczętowali grób, a przed grobem postawili żołnierską straż, którą im dał Piłat.
|