|
Tajemnica druga (Radosna) - Nawiedzenie |
|
|
|
Wpisał: Sławomir Sowiński
|
|
25.09.2006. |
|
Nawiedzenie świętej Elżbiety.
Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w pokoleniu Judy. Weszła do domu Zachariasza ipozdrowiła Elżbietę... Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że matka mojego Pana przychodzi do mnie...? Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy... gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny».
(Łk 1, 39-40)
Niedługo potem pośpieszyła Maryja w góry do swej ciotki Elżbiety. I weszła w dom Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Skoro Elżbieta usłyszała słowa pozdrowienia, napełnioną została Duchem Świętym i zawołała głosem wielkim: "Błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławion Owoc żywota twojego. Skądże mi tak wielka łaska, że matka Pana mego przyszła do mnie?" I rzekła Maryja: "Wielbi dusza moja Pana i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, dlatego, iż wejrzał na niskość służebnicy swojej. Odtąd błogosławioną zwać mię będą wszystkie narody. Albowiem uczynił mi wielkie rzeczy, który możny jest i święte imię jego."
Maryja została blisko trzy miesiące u Elżbiety. Potem wróciła do Nazaretu. Elżbieta tymczasem porodziła syna. Zachariasz i Elżbieta ucieszyli się bardzo i ósmego dnia dali dziecinie imię Jan.
Gdy Jan podrósł, poszedł na puszczę. Tam przebywał aż do chwili, kiedy mu Bóg kazał przygotować lud na przyjście Zbawiciela.
|