|
Tajemnica czwarta (Światła) - Przemienienie na górze Tabor |
|
|
|
Wpisał: Sławomir Sowiński
|
|
26.09.2006. |
Przemienienie na Górze Tabor.

Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!»
(Mt 17, 1-5)
Kilka dni później wziął Jezus Piotra, Jakuba i Jana i wyprowadził ich na wysoką górę. A gdy się modlił, przemienił się przed nimi: Oblicze jego jaśniało jak słońce, a szaty jego były białe jak śnieg. I ukazał im się Mojżesz i prorok Eliasz.
Na ten widok rzekł Piotr do Jezusa: "Panie, dobrze nam tu być. Jeśli chcesz, zbudujemy tu trzy przybytki. Tobie jeden, Mojżeszowi jeden i Eliaszowi jeden." Gdy on jeszcze mówił, obłok świetlany osłonił ich. Z obłoku zaś odezwał się głos: "Ten jest syn mój miły, w którym sobie upodobałem, Jego słuchajcie."
Uczniowie zlękli się bardzo i upadli na twarz. Wtedy przystąpił do nich Jezus, dotknął ich i rzekł: "Wstańcie, a nie bójcie się!" Uczniowie podnieśli się z ziemi, ale nikogo nie widzieli, jeno samego Jezusa.
|