Mam nadzieję, że cieszysz się dobrym zdrowiem, razem z rodziną i przyjaciółmi.
Ja trochę się niepokoję problemem, jaki obecnie dotyka mój kraj, chodzi o konflikt z Chile. Jedyne, co mogę zrobić to modlić się do Pana o pokojowe rozwiązanie. Słyszałem, że w Twoim kraju były ostatnio wybory prezydenckie. Niech Bóg sprawi, żeby nowy prezydent okazał się dobrym człowiekiem i rządził sprawiedliwie i w pokoju.
W tym roku kończę moją naukę zawodu, został mi tylko miesiąc i mam nadzieję znaleźć pracę w zawodzie i móc zarobić parę groszy. Chociaż sytuacja jest bardzo ciężka, żeby uzyskać tytuł i wszystkie potrzebne papiery muszę pracować, żeby pokryć te wydatki. Ale jak mówi ksiądz Piotr, żeby coś osiągnąć to trzeba się wysilić i ma dużo racji. Są chwile, że jestem zafascynowany postawą księdza Piotra, kiedy widzę jego nadludzkie wysiłki, żeby nam pomóc w nauce. A wszystko dzięki takim dobrym ludziom jak Ty, którzy nas wspierają duchowo i materialnie. Jestem Ci szczerze wdzięczny. Bez ludzi takich jak Ty, którzy pomagając księdzu Piotrowi pomagają nam młodym, bylibyśmy pozbawieni nadziei. Społeczeństwo zepchnęło nas na margines, ale w Otwartym Domu Księdza Bosco otrzymujemy szansę, aby pokazać nasz potencjał dla lepszego świata. Jest wiele takich osób jak ja, które czekają gdzieś, żeby ktoś wyciągnął do nich rękę i udzielił wsparcia.
Zbliża się Boże Narodzenie. Wielu ludzi w moim kraju, którzy posiadają dobrą sytuację ekonomiczną, będzie się śmiać i dobrze bawić, ale są też inni, którzy wtedy, gdy tamci będą dzielić kurczaka będą stali zziębnięci na ulicy w poszukiwaniu rodzinnego ciepła. Nie mam zamiaru sprawić, żebyś się źle poczuła, ale po prostu za każdym razem, gdy rozpoczyna się Nowy Rok, zadaję sobie pytanie: ile jeszcze.
Na zakończenie przesyłam uściski i życzę na Boże Narodzenie, aby Boże Dzieciątko przyniosło zmianę na lepszy świat.
Teksty na podstawie strony www.misje.salezjanie.pl
|