|
Wpisany przez Ilona Sowińska
|
|
środa, 14 marca 2007 10:23 |
Był dziewiątym z dwanaściorga dzieci Marii i Pawła Hofbauerów. Na chrzcie otrzymał imię Jan. Ojciec był rzeźnikiem, zmarł jednak, gdy Jan miał siedem lat. Młody chłopiec bardzo chciał zostać księdzem, już jako nastolatek zaczął uczyć się łaciny ze starym księdzem – lekcje te skończyły się jednak wraz ze śmiercią nauczyciela, gdy Jan miał 14 lat - następca księdza nie miał czasu by go uczyć. Jan zaczął uczyć się zawodu piekarza w 1767 r., a w 1770 r. rozpoczął pracę w przyklasztornej piekarni u norbertanów w Klosterbrück. Na skutek głodu i wojny wielu głodnych biednych ludzi przybywało do klasztoru po pomoc. Hofbauer musiał ciężko pracować, by wystarczyło dla wszystkich chleba.
W 1771 r., wyruszył w podróż do Włoch, dotarł do Tivoli, gdzie zdecydował zostać mnichem w sanktuarium Matki Bożej z Quintiliolo, poprosił o habit miejscowego biskupa. Otrzymał imię Klemens Maria: Klemens od biskupa Ancyrii w Azji, a Maria od Maryi – Matki Jezusa. Jako mnich modlił się za siebie i za wszystkich ludzi, którzy zapomnieli o modlitwie, pracował w sanktuarium i pomagał przybywającym pielgrzymom. Nie było to jednak zajęcie jakiego pragnął. Rozumiał potrzebę modlitwy za ludzi i uważał to za dobre dzieło, lecz bardziej pragnął kapłaństwa, dlatego nim upłynęło sześć miesięcy opuścił Quintiliolo.
Powrócił do norbertanów w Klosterbrück, piekł tam chleb i rozpoczął naukę łaciny. W 1776 r. zaliczył filozofię lecz nie mógł kontynuować nauki, gdyż cesarz nie zezwolił na przyjęcie nowych nowicjuszy u norbertanów.
Wrócił do domu i przez dwa lata żył jako pustelnik w Muehlfraun, zmuszając się do zachowania surowych postów, pokuty i długich godzin spędzanych na modlitwie. Za namową matki opuścił pustelnię, by znów piec chleb, tym razem dostał pracę w słynnej piekarni we Wiedniu. Tam spotkał dwie panie, które pozostały jego największymi dobrodziejkami. W wieku dwudziestu dziewięciu lat wstąpił na Uniwersytet Wiedeński gdyż rząd zamknął wszystkie seminaria i kandydaci na kapłanów musieli uczyć się w państwowych uczelniach. Podczas pielgrzymki do Rzymu w 1784, Klemens i jego towarzysz podróży, Tadeusz Huebl, postanowili wstąpić do zgromadzenia zakonnego. Dwaj seminarzyści zostali przyjęci do nowicjatu w San Giuliano we Włoszech. 19 marca w uroczystość świętego Józefa, w 1785, obaj zostali redemptorystami, publicznie ślubując ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Dziesięć dni później w Altarskiej katedrze przyjęli święcenia kapłańskie. Kilka miesięcy później dwaj obcojęzyczni redemptoryści zostali wezwani przez Generała zakonu ojca de Paola i wysłani do ojczyzny, by tam, w północnej Europie zakładać nowe placówki Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela.
|