|
|
Start Duchowość Rozważania Przykazania kościelne - jak je rozumieć?
|
Przykazania kościelne - jak je rozumieć? |
|
|
|
Wpisał: Ks. Adam Bab
|
|
19.04.2007. |
Każdy, kto rzetelnie przeszedł przez przygotowanie do I Komunii Świętej, zna je na pamięć. Trochę kłopotu było w roku 1994, kiedy to ukazała się polska edycja Katechizmu Kościoła Katolickiego. W tej publikacji tradycyjne "5 przykazań" brzmiały nieco inaczej, niż zostało to zakodowane w pamięci wielu pokoleń. Rozpętały się nawet żywiołowe dyskusje o to, co w Kościele jest pewne i niezmienne, a co pewne nie jest, skoro przy przykazaniach się manipuluje, swobodnie zmieniając to, co jest nakazane lub zakazane.
Wszystkim, którzy po dzień dzisiejszy noszą w sobie tego rodzaju wątpliwości polecam następujące stwierdzenie z Katechizmu Kościoła Katolickiego: "Obowiązujący charakter tych praw ma na celu zagwarantowanie wiernym niezbędnego minimum ducha modlitwy i wysiłku moralnego we wrastaniu miłości Boga i bliźniego" (KKK 2041). Zanim przyjrzymy się wnikliwiej intencjom ustanawiania tych norm oraz ich konkretnym znaczeniom warto pamiętać o rzeczy fundamentalnej, która wynika z samej nazwy - Przykazania Kościelne. Otóż mówi ona przede wszystkim to, że są to zasady ogłoszone przez Kościół, a nie objawione. Teoretycznie można sobie nawet wyobrazić, że mógłby nadejść dzień, w którym Kościół ogłosi, że znosi te przykazania. Racją do takiego posunięcia nie byłaby jednak opinia, że to co zakazane przestaje być złe i od tej pory wolno to czynić, ale sytuacja, w której to co złe nie jest czynione i dlatego nie ma potrzeby o tym przypominać w formie zakazującego przykazania. Innymi słowy Kościół wprowadził "5 przykazań", bo rozpowszechniło się lekceważenie obowiązków moralnych i modlitewnych. Poprzez ich ustanowienie określił minimum (!) tego, co jest wyrazem wiary praktykowanej, a nie tylko deklarowanej. Przyjrzyjmy się pokrótce aktualnym sformułowaniom przykazań kościelnych próbując uchwycić intencje Kościoła w nich zawarte.
1. W niedziele i inne nakazane dni świąteczne wierni są zobowiązani uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymać się od prac służebnych.
Przykazanie przypomina przede wszystkim, że właściwym dla chrześcijanina sposobem oddania czci Bogu jest Eucharystia. Jest to sposób przez Boga ustanowiony i tylko on najlepiej opowiada Jego woli. Oznacza to, że świętowanie bez Eucharystii, zwłaszcza niedzieli, jest niepełne. Żadne praktyki religijne, choćby przeżywane bardzo pobożnie, nie zastępują osobistego uczestnictwa we Mszy świętej. Rezygnacja bez uzasadnionej przyczyny z uczestnictwa we Mszy świętej jest grzechem. Za przyczynę uzasadnioną, czyli usprawiedliwiającą ową nieobecność można uznać stan zdrowia, konieczność nieustannej opieki nad drugą osobą czy też jakieś przeszkody fizyczne, na przykład duża odległość do kościoła, którą trudno pokonać samemu ze względu na stan zdrowia lub wiek. Trzeba jednak pamiętać, aby wychowywać samego siebie to tęsknoty za Eucharystią, która nie pozwoli na łatwe i małostkowe rezygnowanie z uczestnictwa w niej. Właśnie ta tęsknota pomoże również podjąć konieczny wysiłek związany z dołączeniem do wspólnoty eucharystycznej. Warto przypomnieć także inne dni świąteczne, poza niedzielą, w których zobowiązani jesteśmy do uczestnictwa we Mszy św. Są to: Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki - Nowy Rok, Objawienie Pańskie - Trzech Króli (6 stycznia), Wielkanoc, Wniebowstąpienie Pańskie (VII Niedziela po Wielkanocy), Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (Boże Ciało), Wniebowzięcie NMP (15 sierpnia), Wszystkich Świętych (1 listopada), Boże Narodzenie.
2. Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku spowiadać się ze swoich grzechów
3.Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku na Wielkanoc przyjąć Komunię świętą.
W tym sformułowaniach doskonale wybrzmiewa owo "minimum". Nie należy go jednak rozumieć jako zachętę do korzystania z wymienionych sakramentów jedynie raz w roku. Przykazanie jest adresowane do tych, którzy zaniedbują spowiedź i Komunię Świętą przyjmując te sakramenty z rzadziej niż raz na 12 miesięcy. Kto autentycznie chce wzrastać w miłości Boga i bliźniego nie będzie się ograniczał do wskazanego minimum, lecz wejdzie na drogę rozwijania swojej zażyłości z Bogiem, na której Eucharystia i spowiedź będą świętymi spotkaniami możliwie częstymi.
4. W dni pokuty wyznaczone przez Kościół wierni są zobowiązani powstrzymać się od spożywania mięsa i zachować post.
W czwartym przykazaniu chodzi o właściwe przeżywanie niektórych dni lub okresów liturgicznych tak, aby został odzwierciedlony ich charakter pokutny. Wyrazem tego jest powstrzymanie się od spożywania mięsa, który to nakaz dotyczy wszystkich piątków roku oraz środy popielcowej. W Polsce zwyczajowo pości się również w Wielką Sobotę oraz w Wigilię Bożego Narodzenia i warto tę tradycję zachować. Właściwe przeżywanie dni pokuty (okres wielkiego postu oraz piątki całego roku) nie sprowadza się jednak jedynie do abstynencji od pokarmów mięsnych. Należy wówczas powstrzymać się od wszystkiego, co nie licuje z postawą umartwiania i nawrócenia, na przykład zabawy taneczne czy huczne imprezy prywatne. Zasadniczą motywacją do dokonywania wyborów w tym względzie winna być wielkoduszna miłość do Boga, a nie aptekarskie wyważanie granic, których przekroczyć nie wolno.
5. Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła.
Nakaz dotyczy odpowiedzialności za materialne potrzeby wspólnoty kościelnej, którą stanowi przede wszystkim parafia, ale również tej, którą jest diecezja czy Kościół Powszechny. Zwykle odpowiedzialność ta jest wyrażana w ofiarach składanych przy różnych okazjach. Uczestnictwo w utrzymaniu dóbr materialnych należących do Kościoła jest wyrazem wiary i konkretnej przynależności do wspólnoty. Bez postawy dzielenia się własnymi dobrami przeżywanie chrześcijaństwa jest podobne do działalności pasożytniczej, w której tylko się korzysta z dobra, bez osobistego wkładu w jego budowanie.
Jak widać nowe sformułowania przykazań kościelnych brzmią inaczej od tych, które znamy z pierwszokomunijnych katechizmów. Ich znaczenie treściowe zasadniczo jednak pozostaje takie samo. Najważniejszą rzeczą jest pamiętać, że choć określają one "minimum" obowiązków liturgiczno - moralnych, to jednak nie są dla minimalistów. Kto autentycznie wypływa na głębiny wiary może ich nie znać na pamięć, ale na pewno nie uczyni nic, co stanowiłoby wykrocznie przeciwko tym przykazaniom.
Ks. Adam Bab
"Kraśnicka Pani", 2/2007, Kraśnik Lubelski
|
|